Łóżeczka dla niemowląt – mamo, nie panikuj!


Obraz miejsca, w którym spać będzie wymarzone maleństwo, to jedna z pierwszych wizji, która wypełnia umysł mamy.

Nie od dziś wiadomo, że łóżeczko dla niemowlaka to synonim spokoju i bezpieczeństwa, a przynajmniej tak każda mama chciałaby je widzieć. Stworzenie pisklakowi gniazdka, w którym poczuje się chronione przed niebezpieczeństwami nowego świata jest na liście priorytetów każdej mamy. Musi być ciepłe, miłe, najlepiej takie, z którego nasz bobas nie chciałby być wyjmowany.

To zaczynamy: materacyk (musi mieć miękko), ceratka (musi mieć sucho), prześcieradełko (nie może spać bezpośrednio na materacu), kołderka (mamy uwielbiają gest otulania dziecka), kocyk (musi mieć ciepło), poduszka (nie może spać na płaskim), osłonka na szczebelki (nie może wsadzić nóżki lub rączki w szczebelki; w ogóle – nic twardego obok dziecka!), baldachim (musi być ładnie), przytulanki (nie może być samo) … STOP!

Nie od dziś wiadomo, że ”mniej znaczy więcej”. Magia kupowania i wiara, że każdy zakupiony w sklepie dziecięcym przedmiot pomoże zbliżyć się do ideału rodzicielstwa, zaburzają całkowicie obraz rzeczywistych potrzeb naszego maleństwa. Łóżeczko dla niemowląt ma być oazą, substytutem ciepłego kokonu, ale samo w sobie jest już wspaniałym wynalazkiem. Nie zasypujmy maleństwa tysiącem gadżetów z portali idealnych matek. Większość z nich jest po prostu niebezpieczna dla małego dziecka.

Co zatem będzie odpowiednie w łóżeczku lub czego w ogóle nie kupować?

  • Materac – miękkie materace źle wpływają na kręgosłup i mięśnie dziecka. Nie musi być też super twardy, powinien być przede wszystkim elastyczny, by dopasowywał się do pozycji dziecka. Warto by był oddychający i antyalergiczny.
  • Ceratka – w obecnych czasach pieluchy naprawdę spełniają swoją rolę. Brak odpowiedniej mikrocyrkulacji powietrza między prześcieradłem i materacem sprawia, że dziecko stale się poci i łatwiej przegrzewa.
  • Kołderka i kocyk – oba ukochane przez mamy przedmioty są zupełnie niepotrzebne w łóżeczku noworodków, szczególnie jednocześnie. Dziecko może się w nie zakopać, co znacząco utrudnia oddech i spokojny sen. Każdy, kto użył raz rożka, czy śpiworka nie żałował!
  • Poduszka – utrudnia przekręcanie główki, może spowodować jej asymetrię, sprzyja śmierci łóżeczkowej. Natomiast ulewaniu pokarmu świetnie zapobiega ułożenie materacyka pod odpowiednim kątem .
  • Osłonka na szczebelki – zwiększa ryzyko zespołu nagłego zgonu niemowląt; ogranicza dopływ tlenu. Dziecko, leżąc blisko ochraniacza zaczyna oddychać wydychanym przez siebie dwutlenkiem węgla. Nasza pociecha jest też po prostu mniej widoczna. Nie bójmy się zdjąć ochraniacza.
  • Baldachim – to kolejny gadżet, który ogranicza dopływ powietrza. Niemowlę łatwo może ściągnąć zasłonkę na siebie.
  • Przytulanki – zostawmy do zabawy poza łóżeczkiem, kiedy dziecko zacznie już rozpoznawać kształty i kolory.

Łóżeczko dla niemowląt to dla maleństwa pierwszy mikroświat. Nie rezygnujmy z niego, wybierzmy mądrze i nie niszczmy jego podstawowych funkcji.

Mniejsza lista zakupów, więcej czasu na relaks!

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń artykuł (skala 1-10)
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)
Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Linki w komentarzach mogą być wolne od atrybutu nofollow.

Postępuj zgodnie z instrukacjami.